Ludzie nie różnią się między sobą niczym więcej, jak tylko wyborami. Ktoś wybiera pozytywne, motywujące działania i przekonania. Inny zaś czarne, dołujące i obezwładniające.

Tylko tym się ludzie różnią — reszta jest ta sama.

Jedni wybierają jasną stronę, inni ciemną. To ego tak podkręca i powoduje, że błądzimy i nie jesteśmy w stanie uświadomienia.

Człowiek oświecony pozbywa się ego i akceptuje obie strony.

Wie, że jest i dobrem, i złem. Zrozumienie sprawia, że nabieramy świadomości, a to znaczy, że możemy dokonywać słusznych wyborów.

Wierzysz, że milioner różni się od człowieka na zasiłku tylko kasą na koncie?

Ja wiem, że różni się tylko wyborem, jakiego jeden i drugi dokonują w ciągu swego życia. Milioner założył firmę i ryzykuje każdego dnia, bezrobotny woli „bezpieczeństwo” i narzekanie, dłuższe spanie.

A dobry i zły uczeń?

Czym się różnią nasze dzieci?

Wyborem rozkładu zajęć w ciągu dnia, ilością czasu poświęconego na naukę, na gry komputerowe czy bieganie na dworze.

Bardzo cienka jest granica między udanym życiem pełnym przygód a poczuciem beznadziejności, brakiem sensu istnienia czy klapą finansową.

Nawet nie masz pojęcia, jak jest cienka granica między szczęściem i życiem w radości a użalaniem się i poczuciem pustki życiowej. To tylko kwestia wyboru myśli! One są sprawcami wszystkiego, co nas otacza. To one decydują, jak postrzegamy świat.

Różnica między Hitlerem a matką Teresą? Po prostu uwierzyli w 2 różne rzeczy, 2 różne idee. Dokonali tylko wyboru! To wszystko.

Hitler, oprócz tego, w co wierzył i myślał, zachowywał się tak samo, jak każdy inny człowiek. Kochał, szanował, miał zwierzę, nagradzał, dbał o najbliższych.

Zobacz! Jaka minimalna rzecz dzieli ludzi — a jakie są wielkie różnice w konsekwencjach tych myśli! Jaka jest przepaść w skutkach tych wyborów!

Na całym świecie miliardy ludzi, miliardy umysłów, a jakie różnice między nami!

Ktoś boi się wszystkiego, nie wychodzi z domu, a ktoś bierze plecak i maszeruje przez świat. Ktoś raz się zakochał i rozczarował, a inny, mimo iż kochał już 20 razy i ciągle coś nie wychodzi — nadal spotyka ludzi, nadal się zakochuje, bo tak trzeba żyć! Dokonywać wyborów!

Zawiodłeś się w miłości?

Boli serce?

Nie szkodzi.

I tak warto przeżyć nawet pół roku, darząc kogoś uczuciem, a jeśli nie wyjdzie, to bez końca próbować i próbować, niż sparzyć się raz — i prze-stać żyć!

Warto być z kimś nawet przez godzinę, ale odczuć radość z obecności tego człowieka i chwil razem spędzonych.

Czy warto iść do dyskoteki i zauroczyć się, choćby to trwało tylko jedną noc? Absolutnie! Kiedy poznajemy kogoś, to nie wiemy, czy spędzimy z nim dzień, tydzień czy może 10 lat.

Cała tajemnica szczęśliwego życia — to aby żyć teraźniejszością, a nie przeszłością.

Człowiek „sparzony” to człowiek, który ciągle żyje właśnie chwilami minionymi.

A przeszłości już nie ma i nigdy nie wróci. Jest tylko w Twojej głowie w postaci obrazów i zapamiętanych odczuć z tamtych chwil.

Kiedy myślisz o przeszłości? Teraz, czyli w teraźniejszości.

Przywołujesz z pamięci wspomnienia, ale robisz to w danej — obecnej chwili. Nie jesteś w przeszłości, jesteś w teraźniejszości, ale wspominasz, po prostu wspominasz.

Żyjesz czymś, co było, a czego już nie ma — wydarzeniami, które się odbyły, a które mogą zmarnować Ci życie. Żyjesz starą iluzją. Po co?

Szczególnie jeśli są to negatywne obrazy i uczucia. Paraliżują wszystko, nie pozwalają Ci się rozwinąć. Obgryzasz paznokcie do dziś, bo mama złapała Cię na paleniu 10 lat temu?

Nie ufasz mężczyznom, bo pierwszy partner zdradził Cię z przyjaciółką? 5 lat temu? Żyjesz myślami, a nie życiem.

Dokonujesz wyboru bardzo często nie na podstawie chwili, spontanicznie, tylko na podstawie czegoś, czego już nie ma— doświadczeń z przeszłości.

Stąd biorą się kompleksy niższości (bo kiedyś byłeś najmniejszy w klasie lub pochodzisz z biednej rodziny), stąd biorą się nerwice, psychozy i inne patologie.

Tato pił?

Kolega gnębił?

Słabo się uczyłeś?

Jakie to ma znaczenie teraz, że tato pił? Kto jest odpowiedzialny za Twoje życie, tato czy Ty? Tylko i wyłącznie Ty. Nigdy nie przerzucaj odpowiedzialności na kogoś innego, na inne sytuacje.

Wybierz przeżywanie życia… Żyj teraz!!!

Bądź obecny, czujny, obserwuj, czuj, patrz, bądź życiem… do końca swoich dni na tej planecie.